Zimą wsiądź na konia i rusz do lasu!
Doskonałą alternatywą dla oklepanego już zimowego wyjazdu na narty – zwłaszcza teraz, gdy śniegu w górach nie doświadczymy – jest obóz konny. Jeździectwo, czy to w wydaniu rekreacyjnym, czy sportowym, z roku na rok przyciąga coraz większą liczbę zainteresowanych.
Jazda konna to nie tylko hobby, sport, kolejne z zainteresowań naszych dzieci – to przede wszystkim przyjaźń i pasja, czas spędzony ze zwierzętami, które potrafią wiele przekazać i nauczyć: pewność siebie, odpowiedzialność, współdziałanie, obowiązkowość – to tylko niektóre z zalet przebywania z końmi.
W przypadku ferii w siodle pogoda nie gra roli. Recepta na udane zimowisko, potrzebujemy:
- ośrodka z kompleksową infrastrukturą (kryta ujeżdżalnia dla zmarzluchów wymagana);
- doświadczonych instruktorów z uprawnieniami;
- oraz najważniejsze – szerokiej gamy bezpiecznych i przygotowanych koni, które odpowiednio dopasowane do umiejętności jeźdźców oraz zupełnie początkujących sprawią, że możesz liczyć na szybkie postępy.
Jeśli stadnina położona jest w lesie to dodatkowa gratka w postaci przepięknych widoków oraz podglądania dzikiej zwierzyny. Las z perspektywy grzbietu konia nabiera innego wymiaru. Łosie przekraczające drogi, sarny, jelenie są dostrzegalne w tym czasie jak nigdy.
To dla zmysłów, a co dla ciała? Jazda konna stymuluje do działania wszystkie mięśnie. Pośladki, uda, łydki, mięśnie brzucha, kształtuje sylwetę, likwiduje stres i napięcia – moglibyśmy tak wymieniać przez dłuższą chwilę. Jest to Aktywność przez duże A, której w dobie internetu i smartfonów tak bardzo potrzebują nasze pociechy.
Co jeśli nigdy wcześniej nie mieliśmy do czynienia z końmi? Z pomocą przychodzą wyrozumiali i znający się na swoim fachu instruktorzy, którzy stopniowo, bez pospiechu, zapoznają nas z jeździeckim abecadłem podczas teoretycznych lekcji w stajni oraz praktycznych w siodle.
Co oprócz koni? Kuligi z prawdziwego zdarzenia! Sanie ciągnione przez silne konie, za nami sznur sanek i uśmiechniętych twarzy. Jeśli śnieg nie dopisze to wyprawa wozem konnym do lasu. Coraz więcej ośrodków jeździeckich dysponuje sprawdzoną kadrą wychowawców i animatorów, którzy organizują czas wolny od rana do wieczora, dni tematyczne, dyskoteki, ogniska – zero telewizora, komputera i nudy.
W ciągu tak spędzonego zimowiska nawiązują się długotrwałe przyjaźnie, bardzo często uczestnicy spotykają się później na obozie letnim, gdzie kontynuują swoją pasję oraz rozwijają swoje umiejętności.
Spróbujcie sami, a zakochacie się w zimie na nowo – tym razem z poziomu siodła.


