Zadzwoń
Napisz
Lokalizuj

Twórczość naszych jeźdźców

Oglądasz właśnie dział, którego twórcą możesz zostać sam. Zachęcamy wszystkich iskrowiczów do twórczości końskiej wszelakiej. Iskrowy hyde park to miejsce, gdzie można zamieścić swoje wspomnienia z wakacji w siodle, rymowanki, wiersze, piosenki i wszelką inną formę twórczości związaną z tematyką końską.

Agata od Wicherka

Są koniki tu wspaniałe takie mądre i kochane,
Lecz jest jeden taki piękny i brązowy jak kasztanek.

Jest to Wicher, taki szybki, że aż w głowach są zamęty,
Ma on siłę i charakter, że aż Kuba jest przejęty.
Ja go kocham i szanuje i dlatego go trenuje.
Bo gdy stoi, jest mu smutno, i dlatego tak wariuje.
Ma on oczka takie duże, że aż żal się robi w sercu,
Ale jak jest na maneżu to jest psotnik,
jak nieznośny konik.
I dlatego ja go kocham,
całym moim sercem
Bo gdy zaśnie już na zawsze,
Będę go pamiętać za wsze czasy.

[wierszyk dla Was i Wicherka ode mnie]

Piosenka Mai i Sylwii do muzyki zespołu Wilki

Baska miała fajny biust, Iga styl, a Bystra cos, co lubie. Pchełka galopuje cudnie nawet rano, wieczór i w południe.

Z Atą można było szaleć tak jakby był to kurcze jakiś szalony ptak. Rewa zło, Wene zagłaskałłło by się, a Damara zdradzała mnie!!

ref. Szybkie jak Iskra na zielonych pastwiskach, jak Kalif w galopie jak nad nami Ibizka...

Milady z Hollywood, z Grzmotem nigdy nie było tak samo.
Delijka zimna jak lód, więc na jazdę umówiłam się z Ikarem.
Wszystko mogłybyśmy Wojtusiowi dać, tak jak Efebowi, ale oni wcale nie chcieli brać.
Margolita jeden grzech, aż onieśmielała mnie, no a Donek też jest okey!!

ref. Szybkie jak Iskra na zielonych pastwiskach, jak Kalif w galopie jak nad nami Ibizka...

 

Wiersz o Wojtaszku autorstwa Diany i Pauli

Znam konika o imieniu dostojnym
Gdyż się Wojtek nazywa
Jest wałaszkiem zdolnym

Ma nosek malutki
I kopytka różowe
Oprócz tego ogonek krótki
A oczka ma brązowe

Jest skoczny jak zajączek siwy
Umie galopować pięknie
Nie straszne są mu żadne dziwy
Lecz gdy nas widzi, serduszko mu mięknie

Kiedy siedzimy w siodełku
Na kochanym koniku
Spragnionym, co myśli o poidełku
I nagle...bryku, bryku, bryk!

[dla Wojtusia, Diana i Paula :)]

Dziewczyny z Dzierzgonia - Sabina, Magda, Jowita i Daria - o Wanesce i nie tylko...

Niemało koni jest na świecie
Odważnych, lotnych, urodziwych,
Ale takiej nie znajdziecie
Jak moja Wenka rudogrzywa.

Wenka kółeczko ma na czole,
Sprężyste nogi, piękny ogon.
A kiedy niesie mnie przez pole,
Ludzie napatrzyć się nie mogą.

Ileż odbyliśmy podróży,
Ileśmy lądów przejechali,
A ona zawsze wiernie mi służyła
na maneżu w Tej Iskierce.

Jest i Pchełka, Wicher, Czajka też to koniki są wspaniałe,
dumne, zasłuchane w szumy traw, czułe i kochane.

Pchełka mała ale za to jaka wdzięczna...
Serce wielkie ma jak dzwon, charakterem trochę dziwna...
ale nic nie zmienia myśli,
że Takiej Pchlicy nigdzie nie znajdziecie!
Może trochę i szalona,
ale kawał dobrej roboty zawsze wykona.

Wicher Piękny i spokojny,
Na maneżu i w terenie tak cudownie sie porusza,
że nadziwić się nie idzie.
Przez przeszkody skacze wyjątkowo
W boksie grzeczny, delikatny i czasami zwariowany
Coć i tak jest dla nas koniem wspaniałym.

Czajka urodą wszystkich zachwyca,
Jak tyran po maneżu sie porusza.
Lecz i tak jest wspaniała taka piękna i cudowna
farta ma że ją ujeżdżamy,
bo ponad wszystko ją kochamy.

ISKRO, ISKRO, My będziemy zawsze z wami
i będziemy sprzątać stajnie, układać czapsy, polerować boksy i co tylko trzeba
bo Kochamy Was nad życie i wspieramy cały czas.

Karolina i Dianka - wierszyk o Hubertusie 2007

Efeb lisem był kochanym
Każdy konik spocił się cały

Ania lisa złapała
Wiec popatrzeć nam nie dała

Ania w skokach wygrała
Więc Wenka kopać znowu chciała

Potem w stajni uczta była
Atmosfera bardzo miła

Konie w nocy nic nie spały
Bo tak głośno im śpiewali

I zabawa była świetna
lepsza niż impreza letnia

wiec zapraszamy Was na kłusa
i na najlepszego Hubertusa!

Magda

Zobacz jak dumnie stąpa po glebie
Jest jej panem niczym ptak na niebie

Galopując muska ziemię jakby ją pieścił
Jak gdyby Bóg finezję świata w nim umieścił
Potęga energii, cztery kopyta
Gorący prąd przez serce przenika
Rozwiana grzywa, rozwiany ogon
chwila zapomnienia, szaleńcza pogoń
Ale za czym tak goni?!
A jakże?! Do koni!
Leci do swoich na skrzydłach nadziei
z myślą, że jeszcze nie odlecieli.

O Stajni Iskra / Verona, Agatka, Diana i Gracja

Stajnia Iskra jest kochana,
Idealna wprost wspaniała.
W niej najlepiej sie czujemy
i z talerzy wszystko zjemy.
Z Kuba ciągle żartujemy
i koniki szykujemy.

Gdy na maneż wyjeżdżamy
zaraz słychać krzyki Ani.
Edi też nam ciągle truje,
że złą nogą wciąż kłusuje.
Marta grafik tu ustala
i na żale nie pozwala.

Pani Ela jest jak mama,
taka miła i kochana.
Z Panem Mietkiem na galopy
zasuwamy "hop przez płoty".
Lecz niestety się zegnamy
bo do domu wyjeżdżamy.
I niedługo powrócimy
bo Was bardzo tu LUBIMY!

Iza

....Iskra...

Jest taka stajnia
bardzo miło wspominana
Konie też są tam urocze
bardzo szybkie oraz skoczne
Instruktorzy dużo uczą
swe metody też próbują
Wytłumaczą jak sie skacze
też pokażą kłus w dosiadzie
Gdy przyjeżdża ktoś stępując
wraca dobrze galopując
Tu naprawdę jest wesoło
lecz gdy przyjdzie co do czego
każdy płacze gdy wyjeżdża
za Iskierką kolorową.

Misia z Gdyni

Na świecie są koniki kochane,
A w iskrze konie dla których serca damy.

Kalif i Basia ciągną bryczkę i sanie,
A Delijka trenowała ujeżdżanie.

Efeb i Wojtek są braćmi,
Tak samo jak jard i rewia dziećmi.

Chociaż Ataman podobny do pchełki,
Charakterek mają równie wielki.

Nie podałam wszystkich koników,
Ale kocham wszystkie tak samo.

Karolina "Koniara"

Gdy wchodzisz do stajni wolniutko,

a konik zarży cichutko,
serce bije jak oszalałe
i już wiesz, że chcesz to robić przez życie całe.
Gdy na padoku podchodzi do Ciebie,
czujesz się jak w siódmym niebie.
Konik to takie zwierzątko,
które silniejsze jest niż kaczątko
i dumnie wiosną, zimą czy w lecie,
nosi Cię na swoim grzbiecie.
Czasem strzeli baranka,
choć nieczęsta to niespodzianka,
a gdy spadniesz z niego potem,
czeka aż wdrapiesz się z powrotem.
Bez koni byłoby smutno i źle
i za to KOCHAMY JE...

Czesław Karkys

Jest taka stajnia
bardzo miło wspominana
Konie też są tam urocze

bardzo szybkie oraz skoczne
Instruktorzy dużo uczą
swe metody też próbują
Wytłumaczą jak sie skacze
Też pokażą kłus w dosiadzie
Gdy przyjeżdża ktoś stępując
wraca dobrze galopując
Tu naprawdę jest wesoło
lecz gdy przyjdzie co do czego
każdy płacze gdy wyjeżdża
za Iskierką kolorową.

Opowiadanie wakacyjne - "Ostatni dzień"

Ostatni dzień obozu nieubłaganie dobiegał końca. Gdyby ktoś wszedł tego poranka do pokoju dziewczyn, zapewne wybiegłby z krzykiem. A to dlatego, że...

- Daria wyglądasz jak monstrum z bagien - Magda leżała na łóżku ze zwieszoną głową i oglądała do góry nogami poczynania swojej koleżanki nakładającej właśnie na twarz maseczkę o wyjątkowo ohydnym, zgniłozielonym kolorze.

- Nie śmiej się, bo za chwilę też taką dostaniesz! - szczerząc zęby rzuciła w dziewczynę plasterkiem ogórka. Nie chybiła. Magda momentalnie wróciła do pionu i zdjęła z czoła kawałek warzywa. Wszystkie cztery obozowiczki ryknęły śmiechem.

- Tak sobie pogrywasz? - brunetka zmrużyła oczy - Sabina?

- Tak?

- Masz może krem? - Bindzia zdziwiła się nieco, ale odpowiedziała zgodnie z prawdą:

- Mam, może być do rąk?

Daria otworzyła szerzej oczy

- Nie zrobisz tego... - pokręciła głową

Magda uniosła jedną brew.

- Zakład?

- No pięknie... i w czym ja teraz będę spała? - Daria zebrała z twarzy i włosów sporą ilość rzeczonego kremu.

     Dziewczyny przestały się wygłupiać, wskoczyły w ciuszki do jazdy i poszły na śniadanie. Usiadły do stołu, a do nich przysiadła się P.Ela (warto tu wspomnieć, że jest ona niezwykle opiekuńcza, zawsze dba o nasze poczucie bezpieczeństwa i o to żebyśmy nigdy nie chodzili głodni. Wszyscy obozowicze kochają ją jak swoją 'trzecią' babcię), zapytała je co chciałyby zjeść, a one poprosiły o płatki kukurydziane z mlekiem. Zjadły ze smakiem i pobiegły do stajni.
    Wchodząc do siodlarni usłyszały znany im dobrze głos 'Heloł, dziewczyny pozamiatajcie co ?' był to nik inny jak instruktor Kuba. Przywitały się i bez zastanowienia złapały za miotły i szybko posprzątały stajnię. Gdy skończyły zaczęły ubierać konie do jazdy... Sabina Waneskę, Magda Czajkę-Człapajkę, Jowita Pchęłkę i Daria Wichra. Gdy tylko skończyły przygotowywać konie dobiegł je specyficzny okrzyk 'MANEŻ WYCHODZI'. Wyprowadziły wierzchowce z boksów, a Ania i Edyta (instruktorki, które przebywały w Iskrze na czas wakacji) podciągnęły popręgi i pomogły wsiąść dziewczynom. Jazda była udana. Po rozsiodłaniu koni dziewczyny poszły do swojego pokoju umyły się i podążyły do stołówki na obiad. Po posiłku Sabina i Daria zeszły do stajni, bo zapisane były na dodatkową jazdę.
    Maneż prowadziło troje instruktorów Kuba, Ania i Edi. Oprócz dziewczyn wymienionych wyżej jeździło jeszcze kilka innych osób. Na początek kilka ćwiczeń w kłusie później trochę galopu. Po jeździe dziewczyny udały się do pokoju i zasnęły znużone skwarem niedzielnego popołudnia.
    Gdy się obudziły pomagały sprowadzać konie z pastwisk i nakarmić je. Około godziny 22:00 przyjechał po nie tata Jowity. Dziewczyny pożegnały się ze wszystkimi, poprzytulały, popłakały i pojechały do domu.

To były naprawdę udane wakacje ;)

Zapraszamy do wysyłania tekstów na nasz adres kontakt@stajniaiskra.pl.
Chętnie zamieścimy też zdjęcia lub inne grafiki.

Stajnia ISKRA
ul. Łąkowa 19, 82-400 Sztumskie Pole
tel.: 512 666 120 / e-mail: kontakt@stajniaiskra.pl

Newsletter

Aby otrzymywać aktualne informacje i promocje dotyczące oferty Stajni ISKRA – zapisz się
 
Stajnia ISKRA